Zanim złożysz wniosek o upadłość…

Zanim złożysz wniosek o upadłość...

Do kancelarii spływa aktualnie wiele zapytań od przedsiębiorców dotyczących tego, jak poradzić sobie ze skutkami epidemii koronawirusa dla ich działalności. Nie chcą jeszcze ogłosić upadłości, ale boją się też, że później wierzyciele zarzucą im, że nie zrobili tego na czas i narażą się w ten sposób na odpowiedzialność za swoje zaniechanie. Tym bardziej, że projekt ustawy antykryzysowej nie przewiduje żadnych zmian co do terminu na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, który jest w takiej właśnie sytuacji, przede wszystkim nie popadaj w panikę. Zanim pochopnie złożysz wniosek o upadłość, dobrze zastanów się czy nie ma sposobu, żeby utrzymać twoją działalność gospodarczą przy życiu. Niech upadłość będzie naprawdę ostatecznością.

Po pierwsze, analizuj!

Zastanów się nad swoimi wydatkami, przejrzyj umowy, jakie zawarłeś. Czy są jakieś aspekty działalności, w których możesz poszukać oszczędności? Czy może jakaś z umów zawiera zapisy, które można odnieść do obecnej sytuacji, bo wprost przewiduje możliwość renegocjacji umowy, np. z uwagi na wystąpienie siły wyższej? A może są jakieś umowy, które jesteś w stanie wypowiedzieć? Jeśli zatrudniasz pracowników, może warto rozważyć zmianę warunków pracy lub płacy?

Możliwe, że okaże się, że żeby dobrze ocenić swoją sytuację będziesz potrzebował pomocy prawnika. Jeśli obawiasz się kosztów takiej pomocy, to pamiętaj, że obecnie sporo prawników udziela w pewnym zakresie wsparcia nieodpłatnie, poszukaj ich również w swojej okolicy.

Po drugie, negocjuj!

Nawet jeśli umowa z twoim kontrahentem nie zawiera postanowień dotyczących siły wyższej, za którą niewątpliwie należy uznać wystąpienie pandemii koronawirusa, nie oznacza to, że nie możesz spróbować negocjować jej postanowień. Sytuacja gospodarcza jest trudna dla wszystkich przedsiębiorców, wielu z twoich partnerów biznesowych wykaże się zrozumieniem. Może uda się czasowo obniżyć czynsz najmu lokalu, który wynajmujesz, a może chociaż rozłożyć go na raty. Rozmawiaj. To najprostsze rozwiązanie jest obecnie najlepsze.

Po trzecie, restrukturyzuj!

Pozostaje również możliwość wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego, którego celem jest uniknięcie upadłości dłużnika. Jest to postępowanie, w którym przedsiębiorca stara się „dogadać” z wierzycielami i ustalić zasady spłaty wierzytelności. Tutaj opcji wyboru przedsiębiorstwo ma kilka: postępowanie o zatwierdzenie układu, przyspieszone postępowanie układowe, postępowanie układowe oraz postępowanie sanacyjne. Wybór właściwego postępowania jest zależny od kilku okoliczności, przede wszystkim od sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa i ilości wierzytelności spornych.

Odrębną kwestią są rozwiązania pomocowe, które wprowadzi ustawa antykryzysowa mogąca w pewnym stopniu złagodzić odczuwane przez przedsiębiorców dolegliwości związane z obowiązującym stanem zagrożenia epidemicznego. Póki jednak nie jest znany jej ostateczny kształt, przedsiębiorcy powinni przede wszystkim rozważyć obecnie dostępne im sposoby działania.

edyta-stark
Podobne artykuły

3 Komentarze do tego wpisu post

  1. Dominik pisze:

    Przeraża ilość zawieszonych działalności gospodarczej. Tylko wczoraj (25 marca) 2676. Liczba robi wrażenie. Zastanawiają mnie statystyki, ile osób “wróci” po epidemii.

    • Edyta Stark pisze:

      To prawda, liczby naprawdę porażają, chociaż gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że zwykle pod koniec miesiąca wzrasta liczba zawieszanych działalności. Zobaczymy jednak jak będą wyglądać statystyki całego miesiąca. Osobiście najbardziej obawiam się “efektu domina”, tego, że upadłość jednego podmiotu pociągnie za sobą upadłość kolejnych. A zapowiada się na to, że grozi to i małym przedsiębiorcom, i tym dużym.

  2. Adam pisze:

    Dane z wczoraj – Liczba wznowionych działalności gospodarczych -423. Liczba zawieszonych działalności gospodarczych – 585. Wariactwo!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *