O blogu

Codzienność może być najlepszym natchnieniem. Wiedzą o tym artyści, blogerzy i … prawnicy. Mnie do założenia bloga zainspirowała praca w Kancelarii Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni spółka partnerska, a dokładnie – jedno spotkanie.

Jakiś czas temu do kancelarii trafił prezes spółki z o.o., któremu właśnie doręczono odpis wniosku o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Z długiej rozmowy z prezesem wynikało, że nie ma pojęcia, o co chodzi i dlaczego jakiś wierzyciel zarzuca mu naruszenie przepisów prawa upadłościowego. Przecież on nie chciał źle, tylko biznes mu nie wyszedł…

Wniosek z tej historii był prosty – prezes nie miał pojęcia, jak skutecznie i bezpiecznie dla siebie zlikwidować spółkę. Myślał najpierw o sprzedaży udziałów, potem o „porzuceniu” spółki. Ostatecznie nie zrobił nic sensownego. A to chyba najgorsze, co mógł zrobić.

Po tym spotkaniu i kilku rozmowach z klientami doszłam do wniosku, że nie tylko nasz prezes, ale i wielu innych członków zarządów po prostu nie wie, jak prawidłowo zamknąć spółkę, fundację czy stowarzyszenie. W Internecie można znaleźć całą masę lepszych lub gorszych porad o tym, jak założyć spółkę. Jednak prawdziwego szefa poznamy po tym, jak kończy, a nie, jak zaczyna.

I temu właśnie chcę poświęcić ten blog – wyjaśnianiu, jak rozwiązać czy zlikwidować spółkę, ogłosić upadłość czy zrestrukturyzować biznes. Bezpiecznie i sprawnie.

Dzięki naszej pracy udało się prezesa wyciągnąć z tarapatów. Kilkanaście spotkań z wierzycielami, kilka porozumień i ogromy problem zmalał do rozmiarów zwykłych trudności. Wobec prezesa zakazu nie orzeczono, jego spółka została wykreślona z KRS. Jednak nerwów prezes mógł uniknąć, gdyby wcześniej zgłosił się do naszej Kancelarii.

Komentowanie do tego wpisu jest wyłączone.