Likwidator w spółce z o.o. składa wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji…

Karolina Rokicka-Murszewska        22 stycznia 2018        Komentarze (1)

Zostałam/zostałem likwidatorem. Co dalej? Co mam robić, jak zakończyć działalność? Te pytania najczęściej zadaje sobie likwidator, który został nim niejako przez przypadek. W trochę lepszej są członkowie zarządu, którzy co do zasady są likwidatorami (art. 276 § 1 KSH):

Likwidatorami są członkowie zarządu, chyba że umowa spółki lub uchwała wspólników stanowi inaczej.

W lepszej, ponieważ zazwyczaj dość dobrze orientują się w sprawach spółki i dobrze wiedzą, czego jej potrzeba, aby sprawnie i szybko zakończyć jej byt. Ci natomiast, którzy potrzebują wskazówek, co do swoich dalszych czynności, powinni kierować się treścią przepisu art. 282 § 1 KSH:

Likwidatorzy powinni zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić majątek spółki (czynności likwidacyjne). Nowe interesy mogą wszczynać tylko wówczas, gdy to jest potrzebne do ukończenia spraw w toku. Nieruchomości mogą być zbywane w drodze publicznej licytacji, a z wolnej ręki – jedynie na mocy uchwały wspólników i po cenie nie niższej od uchwalonej przez wspólników.

Nie należy przy tym zapominać o art. 283 § 1 KSH:

W granicach swoich kompetencji, określonych w art. 282 § 1, likwidatorzy mają prawo prowadzenia spraw oraz reprezentowania spółki.

Ostatnio prowadzę sprawę, w której likwidator wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej. Organ odmówił, powołując się przy tym na art. 282 § 1 KSH. zgodnie z treścią którego zadaniem likwidatora jest podejmowanie czynności likwidacyjnych (o których mowa powyżej), nie zaś podejmowanie nowych interesów (chyba, że jest to potrzebne do ukończenia spraw w toku). Organ uznał, że wnioskowanie o wszczęcie postępowania nadzorczego nie mieści się w definicji „czynności likwidacyjnych”, ponieważ likwidator nie ma zastępować organów spółki i występować w jej imieniu w sprawach niezwiązanych z jej likwidacją.

Pozwoliłam sobie nie zgodzić się z postanowieniem organu o odmowie wszczęcia postępowania. Dlaczego? Choćby z tego względu, że zakres działań likwidatora wcale nie jest tak oczywisty, jak organ wskazał.

Obowiązkiem likwidatora jest wyegzekwowanie od dłużników wszelkich wierzytelności, jakie przypadają spółce. Aby je ściągnąć, mogą robić wszystko – również prowadzić postępowania sądowe i egzekucyjne.

W związku z powyższym likwidatorzy, reprezentując spółkę w oparciu o treść art. 283 § 1 KSH, mogą skutecznie składać wniosek o stwierdzenie nieważności danej decyzji administracyjnej, o ile – gdyby doszło do stwierdzenia jego nieważności bądź stwierdzenia wydania orzeczenia z naruszeniem prawa – doszłoby do ściągnięcia wierzytelności. Wniosek o stwierdzenie nieważności służy więc celowi likwidacji  ściągnięciu wierzytelności (choćby potencjalnych) spółki, leży więc w granicach kompetencji likwidatora.

Organ przekonywał w uzasadnieniu postanowienia, że ściągnięcie wierzytelności, które wymagać może uruchomienia nadzwyczajnego postępowania administracyjnego jest podejmowaniem nowych interesów w rozumieniu art. 282 § 1 zd. 2 k.s.h. Na szczęście Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 marca 2011 r., I OSK 706/10, Legalis nr 360733 (a wraz z nim również inne sądy administracyjne), miał odmienne zdanie. NSA stwierdził, że likwidator może podejmować nawet czynności wieloletnie i strategiczne, jeśli tego wymaga zakończenie likwidacji. Może to zrobić choćby przedłużenie likwidacji następowałoby ze szkodą dla sprawności tego postępowania.

Wniosłam zażalenie na postanowienie, choć wiem, że istnieją dwie odmienne linie orzecznicze w tym zakresie. Dla mnie to też trochę taka bitwa na wyważenie interesów – sprawność i szybkość postępowania czy jego wydłużenie ze skutkiem w postaci ściągnięcia wszelkich wierzytelności. O finale tej sprawy na pewno poinformuję na blogu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: