KRZ. Kolejny skrótowiec, do którego musimy przywyknąć

Karolina Rokicka-Murszewska        13 września 2017        3 komentarze

Trochę różnych skrótowców już na blogu opisywałam.

Był KRS (Krajowy Rejestr Sądowy), oczywiście CEIDG (Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej), wreszcie CRRU (Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości, zapisany przeze mnie w dość zabawnie brzmiący sposób jako CRRiU) 🙂

Teraz przyszła pora na KRZ, czyli Krajowy Rejestr Zadłużonych. Pisał o nim już w sierpniu Karol Sienkiewicz. Projekt ustawy, przygotowany przez Ministra Sprawiedliwości, został jednak opublikowany na stronach RCL dopiero 7 września 2017 r. (link TUTAJ).

Co w projekcie?

Na pewno ważna informacja – KRZ to realizacja obowiązku wprowadzenia do naszego systemu CRRU. Innymi słowy – nie powstanie tego rodzaju instytucja jak CRRU, będzie za to KRZ. Ponadto KRZ niejako „skonsumuje” RDN (Rejestr Dłużników Niewypłacalnych), który – w ocenie Ministerstwa – nie spełnia swojej funkcji. KRZ to również wypełnienie zobowiązań unijnych, jakie na kraje członkowskie nałożyło rozporządzenie 2015/848. Zgodnie z tym rozporządzeniem Polska (jak i pozostali członkowie UE), musi ustanowić i prowadzić na swoim terenie co najmniej jeden rejestr, w którym ogłasza się informacje o postępowania upadłościowych. KRZ ma usprawnić funkcjonowanie sądownictwa w sprawach restrukturyzacyjnych i upadłościowych.

Jakie informacje mają znaleźć się w KRZ?

(1) o osobach fizycznych, prawnych i jednostkach organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej, wobec których są lub były prowadzone postępowania:

  • restrukturyzacyjne;
  • upadłościowe;
  • o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej;
  • o uznanie orzeczenia o wszczęciu zagranicznego postępowania upadłościowego.

(2) o wspólnikach spółek osobowych (np. jawna, partnerska), odpowiadających całym majątkiem za spółkę upadającą;

(3) o osobach, wobec których umorzono postępowanie egzekucyjne z uwagi na to, że nie uzyska się z egzekucji kwoty wyższej od kosztów;

(4) o dłużnikach alimentacyjnych zalegających więcej niż 6 miesięcy z płatnościami.

Rejestr będzie jawny, dostępny dla każdego przez internet. Informacje, które zostaną w nim ujawnione mają objąć m.in. imię, nazwisko (lub nazwę), firmę, miejsce zamieszkania, adres, PESEL, numer w KRS, NIP oraz szczegółowe dane dotyczące prowadzonych wobec danego podmiotu postępowań upadłościowych, restrukturyzacyjnych czy egzekucyjnych.

Dane są nieusuwalne. Projekt ustawy zakłada, że – w zależności od tego, czego dotyczą – dane mają przestać być ujawniane automatycznie po:

  • 3 latach po upływie okresu orzeczonego zakazu działalności gospodarczej;
  • 7 latach – jeśli dotyczą danych związanych z postępowaniami egzekucyjnymi lub alimentacyjnymi;
  • 10 latach – w pozostałych sprawach.

Podsumowując – będzie to rejestr ciężkiego kalibru. Restrukturyzowane spółki będą w nim tuż obok niepłacących alimenciarzy czy dłużników, którzy nie są w stanie spłacić swoich długów. Całkiem sporo danych ujawnia ten rejestr. Już widziałam wpisy na różnego rodzaju portalach, że dla niektórych będzie on „podwójną stygmatyzacją”. W przypadku upadłej osoby fizycznej – faktycznie, może coś w tym jest. Natomiast, jeśli KRZ zadziała, to faktycznie może być świetnym narzędziem pozwalającym na zasygnalizowanie kontrahentowi dłużnika jego aktualnej sytuacji finansowej.

A Ty jak sądzisz? Czy Ministerstwo ma dobry pomysł na KRZ?

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Gaweł Wrzesień 18, 2017 o 20:34

Ciekawa jest kwestia braku zmiany ustawy o KRS w zakresie likwidacji RDN-u, w przypadku wprowadzenia KRZ. Ustawa o KRS przewiduje jedynie zmianę w zakresie art. 1 uKRS;) Skromna zmiana uKRS jak na wprowadzenie nowego Rejestru (KRZ;)

Odpowiedz

M.M Wrzesień 21, 2017 o 21:17

Gaweł ma rację.
Zadałem sobie trud przejrzenia projektu. Zauważyłem, że wprowadza on patenty, które od dawna postulowane są dla KRS. Chodzi, o to, aby sąd rejestrowy nie musiał już wpisywać wzmianek o umorzeniu egzekucji z uwagi na bezskuteczność, czy informacji o upadłości, czy o oddaleniu wniosku o upadłość z uwagi ale aby sąd upadłościowy/komornik miał dostęp do systemu wpisów i zamieszczał te wzmianki samemu. Sąd rejestrowy i tak nie bada w tego rodzaju sprawach niczego poza tym, czy nie ma czeskiego błędu ( pomylone spółki).

To co uważam w tym projekcie za kontrowersyjne, to to, że z jednej stron wprowadza się obowiązek, dokonania przez sąd gospodarczy wpisu do KRZ, z drugiej jednak strony pozostawia się obowiązek powiadomienia sądu rejestrowego, aby ten dokonał jak dotąd wpisu do KRS. A więc dodajemy kolejnej pracy sądom. Nigdy nie będziemy mieli sprawnych sądów, dopóki do ustawodawcy nie dotrze, że każda drobna czynność przemnożona przez tysiące spraw, daje ogrom pracy i przekłada się na niewydolność całego sądownictwa.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: