Nowa zakładka na blogu –> „Nasze blogi”

Karolina Rokicka-Murszewska        24 listopada 2017        Komentarze (0)

Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale Kancelaria Sienkiewicz i Zamroch, prowadzi łącznie 8 blogów! Oznacza to, że prawie każdy z nas pisze bloga 🙂

Od niedawna, w panelu po lewej stronie bloga znajdziesz linki do wszystkich blogów S&Z. Tematyka jest różnorodna, więc każdy znajdzie coś dla siebie:

Pozew z faktury

Dochodzenie wierzytelności

Przedawnione

Prawo dla pracodawcy

Przesył energii

Inwestycje przesyłowe

Zagospodarowanie przestrzenne

Curator absentis dla spółki

Karolina Rokicka-Murszewska        14 listopada 2017        8 komentarzy

Obserwujesz mnie już na Facebook’u? Nie? Uwierz mi, warto! Często właśnie na ten portal społecznościowy wrzucam ciekawe linki do artykułów, odświeżam stare, ale wciąż aktualne wpisy, i – co niekiedy najważniejsze – tam również staram się odpisywać na wiadomości (choć przyznaję – nie zawsze się to udaje).

Ostatnio na Facebook’u dostałam niezwykle interesującą prośbę o poradę prawną. Kazus brzmiał mniej więcej tak: pracownik ściga swojego (byłego już) pracodawcę. Pracodawca – spółka z o.o., nie jest zlikwidowana oficjalnie, ale de facto nie funkcjonuje już w żaden sposób, nie prowadzi działalności. Adres pracodawcy został wykreślony z urzędu z Krajowego Rejestru Sądowego. Pracownik chciałby złożyć pozew i podać prawidłowy adres dla doręczeń spółki – pracodawcy. Ale w KRSie go przecież nie ma (adresu), a to jedyne sensowne miejsce, gdzie można byłoby go znaleźć.

Przyznam szczerze – nie spotkałam się z czymś takim w praktyce. Zazwyczaj brak adresu to jedynie wierzchołek góry lodowej i łączy się z brakiem organów reprezentacji. W takiej sytuacji sprawa jest prosta. Należy złożyć wniosek o ustanowienie kuratora:

Lubię poniedziałki. A Ty?

Tutaj jednak wniosek o ustanowienie kuratora na podstawie art. 42 KC nie jest dobrym pomysłem. Sąd rejestrowy oddali Twój wniosek, bo przecież organy istnieją, a to ich brak jest główną przesłanką, o której mowa w kodeksie cywilnym.

Co podpowiedziałam osobie, która do mnie napisała?

Żeby spróbowała złożyć wniosek o ustanowienie curatora absentis dla spółki. O instytucji kuratora dla osoby nieobecnej pisałam wcześniej w tym wpisie:

Mała ustawa reprywatyzacyjna. Cz. II – czy to koniec „metody na kuratora”?

Nie chcę się powtarzać, więc tylko przypomnę, że zgodnie z art. 184 § 1 zd. 1 KRO, dla ochrony praw osoby, która z powodu nieobecności nie może prowadzić swoich spraw, a nie ma pełnomocnika, ustanawia się kuratora.

Natomiast w naszym kazusie musimy również (a może przede wszystkim) odnieść się do regulacji proceduralnych, tj. art. 144 § 1 KPC w zw. z art. 146 KPC:

Art. 144 § 1 zd. 1.
Przewodniczący ustanowi kuratora, jeżeli wnioskodawca uprawdopodobni, że miejsce pobytu strony nie jest znane

Art. 146 KPC
Przepisy o doręczeniu stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, i ustanowieniu dla niej kuratora stosuje się również do organizacji, które nie mają organów albo których organy są nieznane z miejsca pobytu.

W opisanej wyżej sytuacji spółka – a dokładnie jej organy, jak wskazuje się w art. 146 KPC, są „nieznane z miejsca pobytu„. Musimy więc uprawdopodobnić, że miejsce pobytu organów jest nieznane (a nie będzie to trudne, ponieważ mamy jako dowód brak adresu w KRS). Kurator będzie skutecznie w postępowaniu zastępował pozwanego pracodawcę.

Nie wiem, czy to w praktyce zadziała (sądy naprawdę różnie podchodzą do kuratorów i kurateli – np. ostatnio słyszałam, że wydział karny jednego z Sądów Apelacyjnych nie dopuszcza do czynności pełnomocnika ustanowionego przez kuratora dla nieobecnego, bo uznaje za niedopuszczalną taką możliwość, a ja tymczasem reprezentowałam kuratora w tym samym Sądzie, ale przed wydziałem pracy i to w sposób absolutnie skuteczny).

Jeśli spotkałeś się kiedykolwiek z taką sytuacją, koniecznie daj znać! Co zrobić z tym adresem wykreślonym z urzędu i jak sobie poradzić z koniecznością podania adresu w pozwie?

Zdjęcie pochodzi z serwisu Pixabay.

Doktorat i blogi. Czytam i polecam cz. 2

Karolina Rokicka-Murszewska        12 listopada 2017        Komentarze (0)

Wielkimi krokami zbliża się publiczna obrona mojego doktoratu. Tytuł rozprawy brzmi: Opłata planistyczna – studium administracyjnoprawne. O szczęśliwym zakończeniu mojej 5-letniej drogi do stopnia naukowego doktora na pewno usłyszysz na blogu.

Wspominam o tym akurat dzisiaj, bowiem chciałabym polecić Ci dwa godne uwagi blogi dotyczące m.in. opłaty planistycznej. Pierwszy z nich jest pisany od ponad 6-ciu lat przez mojego kolegę z Kancelarii Sienkiewicz i Zamroch. Radca prawny Iwo Fisz jest nie tylko znakomitym specjalistą z zakresu prawa administracyjnego, ale także pozaetatowym członkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Toruniu. Napisał kilka bardzo ciekawych artykułów dotyczących renty planistycznej, które znajdziesz na blogu Zagospodarowanie przestrzenne.

Natomiast razem przygotowaliśmy krótki poradnik dotyczący zmian w KPA w 2017 r. Jeśli chcesz się z nim zapoznać, to kliknij w poniższe zdjęcie:

Poradnik znajdziesz także w blogu Iwa (w panelu po lewej stronie)


Natomiast drugi z blogów wart uwagi nosi nazwę Obniżenie wartości nieruchomości i jest absolutną „świeżynką” – adwokat Rafał Dybka prowadzi go dopiero od sierpnia 2017 r. Mnie zainteresował właśnie z uwagi na artykuł o rencie planistycznej:

RENTA PLANISTYCZNA

Jestem ciekawa kolejnych komentarzy Pana Mecenasa związanych z problematyką opłaty planistycznej – czekam na więcej!

Czytam i polecam!

Karolina Rokicka-Murszewska        08 listopada 2017        3 komentarze

Wbrew pozorom trudno chwalić cudze inicjatywy, bo zwyczajnie, po ludzku, budzi się w nas zazdrość – a to ktoś ma lepiej, ładniej itd. Podobno blogerzy najbardziej zazdroszczą sobie nawzajem ilości wejść i liczby UU (ilości unikalnych użytkowników).

Ja też zazdroszczę Agacie Kicińskiej – ale dlatego właśnie muszę Ci polecić lekturę jej bloga Prawo dla pracodawcy.

Sama czytam i dzięki temu nieco lepiej rozumiem potrzeby pracodawców (a muszę się  przyznać – prawo pracy nie jest moją ulubioną dziedziną. Chcę się jednak trochę dokształcać, bo w tym specjalizuje się mój mąż Kuba, który o swoich sprawach opowiada mi przy kolacji 😉 ).

Agata pisze dla pracodawców dokładnie tak samo, jak mówi czy postępuje – krótko, zwięźle, fachowo i na temat.

Pracodawcy są zadowoleni – Ty też będziesz!

Ustawa dezubekizacyjna – i co dalej?

Ten moment, gdy ankieta studencka robi mi tydzień!

Karolina Rokicka-Murszewska        06 listopada 2017        6 komentarzy

Podtytuł powinien brzmieć: sukcesy dydaktyczne w ponury, poniedziałkowy poranek. Bo poranek jest naprawdę lichy. Myślałam, że nie dam rady wstać. A gdybym to zrobiła wcześniej, to uśmiechałabym się szeroko już od 5-tej rano 🙂

Ale od początku. Co roku jako wykładowcy jesteśmy poddawani ocenie studentów w systemie USOS. Czyli najpierw my wystawiamy ocenę z przedmiotu, a potem student może również ocenić nasz sposób prowadzenia zajęć, przygotowania do nich itd. Co do zasady chodzi o „wystawienie oceny”, czyli odpowiednia nota w skali 1-5. Oceny jednak nie są najważniejsze. Dużo ważniejsze są komentarze studentów, które mogą, ale nie muszą, umieścić w systemie. Pracodawca oczywiście na to patrzy i swoje wnioski z tego wyciąga 🙂

No i ja w tym roku miałam m.in. takie opinie w ankietach (aż muszę zacytować, bo jestem mega, mega dumna!):

  1. Świetne zajęcia. Prowadząca kompetentna i bardzo sympatyczne, zajęcia wartościowe merytorycznie, bezstresowe. Podejście pani magister bardzo prostudenckie, co nie znaczy, że pobłażliwe.
  2. Bardzo rozwojowe zajęcia. Wiele wątpliwości zostało rozstrzygniętych, a prowadzący zawsze potrafił udzielić sensownej odpowiedzi, pogłębiającej wiedzę.
  3. Zajęcia z Panią Magister są najlepszymi na jakie uczęszczałem, jako student!
  4. Prowadząca swoim przyjaznym i cierpliwym stosunkiem do studentów zachęcała do aktywnego uczestnictwa w zajęciach.

To tylko kilka, dzięki którym serce (i skrzydła) mi rosną! A jest tego więcej.

Drodzy Studenci z tego miejsca – serdecznie dziękuję i jestem dumna!

 

Zdjęcie pochodzi z serwisu Pixabay.